Tulipan ma wrażliwość podobną do kobiecej. Jego kwiat otwiera się lub zamyka pod wpływem niewielkich zmian temperatury. A kobieta?… W ciągu jednego dnia na przemian uśmiecha się i poważnieje, powodowana nastrojami.
Lubimy tulipany. Cóż, podobieństwa się przyciągają.
Usta pomalowane na wzór płatków tulipanów przyciągają wzrok i dobry nastrój.
Kwiaty te występują w tysiącach odmian. Inspiracją mojego makijażu jest kielich o miękkich liniach, pozbawiony wyraźnych granic pomiędzy kolorami, wybarwiony odcieniami różu i koralu.
Na usta obwiedzione cieniutką warstwą jasnego korektora i lekko przypudrowane nałożyłam pędzelkiem kilka odcieni kremowych szminek. Kontur ust podkreśliłam matową, niedojrzałą wiśnią. Kolejno, do środka warg, naniosłam truskawkową czerwień, czerwień koralową, oranż i odrobinę złota. Poszczególne barwy roztarłam tak, aby płynnie w siebie przechodziły i przenikały się miejscami. Bardziej wyraźny pozostał jedynie kontur.
Makijaż wykonany w ten sposób optycznie powiększa usta i sprawia, że wydają się pełniejsze. Zastosowanie wyłącznie szminek (nie mieszamy z błyszczykami!) sprawia, że kolory znikają z ust równomiernie. Dlatego radość z wielobarwnego efektu trwa do chwili „zjedzenia” lub zmycia makijażu.
Jakiego koloru tulipan byłby Twoją inspiracją?
Zastosowane kosmetyki:
AVON korektor w pędzelku Invisible Light – light
GUERLAIN puder w kulkach Meteorites – 01 Mythic
SEPHORA limitowana paleta do makijażu


Fajne porównanie, ja lubię usta w różowym kolorze